wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Aktualnoci/ 2006-08-10 Wyścigi Konne S.O.S. dla Służewca (część III)

Aktualnosc



Zenon Lipowicz


Wyścigi Konne


S.O.S. dla Służewca

 część trzecia


        W okresie od końca wojny do dnia dzisiejszego nastąpiło wiele zmian w hodowli elitarnej i systemie prowadzenia wyścigów. Ale ten temat powinien być przedmiotem osobnego opracowania. Trzeba zaznaczyć, że cały wysiłek PTWK i instytucji, w których gestii były lub nadal pozostają tory wyścigowe skierowany jest na wykonanie zadań hodowlanych i selekcyjnych i umiejętne pogodzenie ich  z wynikami ekonomicznymi umożliwiającymi finansowanie przedsiębiorstwa dostarczając jednocześnie rozrywki i sportowych emocji zwolennikom wyścigów.

Ogromną rolę w propagowaniu sportów konnych spełniają periodyki poświęcone zagadnieniom sportowym i hodowlanym.  Praca ta publikująca najnowsze zdobycze techniki i wiedzy hodowlanej, informująca o historii i wydarzeniach w życiu hodowlanym i sportowym w kraju i na świecie poszerza horyzonty wiedzy osób zainteresowanych tymi przedmiotami. Najstarszym z magazynów jest założony w 1965 roku i ukazujący się do dnia dzisiejszego ,,Koń Polski”. Można w nim znaleźć pełny wachlarz wiadomości hipologicznych. Bardzo ciekawe i cenione są: ,,Z miejsca do miejsca”, ,,Hodowca Koni”, ,,Wokół Koni”, ,,Araby”, ,,Konie i Rumaki”. Natomiast niekorzystną dla wyścigów konnych rolę spełniają publikowane w prasie nie związanej z hodowlą koni artykuły opisujące wybrane wydarzenia związane z totalizatorem, wybrane z kilkusetletniej historii wyścigów. Jako przykład mogą posłużyć znamienne tytuły tych publikacji, takie jak: ,,Totalizator demoralizator” albo ,,Służewiec jaskinią hazardu”, ale czy Totalizator sportowy, wszelkiego rodzaju  gry liczbowe i loterie nie są pewnego rodzaju hazardem?

Pomimo, że Polska nie zalicza się  do najbogatszych krajów Europy, w kraju obserwuje się stały wzrost zainteresowania sportem konnym. Rozwijają się zarówno gałęzie, które są czynnie uprawiane przez zainteresowanych, jak i te, w których publiczność bierze bierny udział w charakterze widzów, uczęszczających na wyścigi czy zawody sportowe, szukając tu spotkań towarzyskich jak i dreszczu emocji podczas uczestniczenia w zakładach totalizatora.  Dużo satysfakcji dają również obserwacje walki zespołowej, połączonych wysiłków człowieka ze zwierzęciem. W Polsce ciągle wzrasta liczba ośrodków hodowlanych, klubów sportowych i miejsc rekreacyjnych. Ich działalnością zainteresowane jest głównie młode pokolenie. Jest to proces bardzo korzystny społecznie. Daje on  możliwość  zbliżenia człowieka do przyrody, współpracy ze zwierzęciem, wymaga poświecenia dużo wolnego czasu i odwraca uwagę od alkoholu i narkotyków.

W ostatnich latach na Służewcu miały miejsce istotne zmiany, które w dużej mierze  tak w sposób dodatni jak i niekorzystny wpłynęły na  działanie przedsiębiorstwa i jego przyszłość.

 

foto T. Celmer

 


       Na torach polskich wprowadzono nowoczesne urządzenia techniczne takie jak boksowe start maszyny, fotokomórkę na celowniku oraz kamery telewizyjne i monitory, umożliwiające publiczności obserwację przebiegu całej gonitwy a sędziom prawidłową jej ocenę. Eliminuje to podejrzenia dotyczące uczciwości przeprowadzanie wyścigów.

Zainstalowano mechaniczne urządzenia, które szczególnie przy często niesprzyjającej pogodzie, pozwalają prowadzić prawidłowy nie ograniczony trening. Maszyny jednocześnie  obniżyły koszty treningu poprzez redukcję liczby pracowników stajennych.

Również metody treningu i hodowli, techniki jazdy, pielęgnacji i lecznictwa weterynaryjnego uległy dużym przeobrażeniom. Na żadnym torze świata treningiem koni nie zajmuje się tak duży procent absolwentów wyższych uczelni rolniczych przygotowanych teoretycznie do zawodu podczas studiów. Rosną także kwalifikacje zawodowe jeźdźców, którzy startują często na torach zagranicznych i nabierają większego doświadczenia spotykając się na różnych bieżniach z jeźdźcami stosującymi inne elementy taktyki jazdy.

Konie na tory wyścigowe przysyłane są ze stadnin prowadzonych przez znakomitych hodowców, w większości absolwentów wyższych uczelni specjalizujących się w hodowli i weterynarii.

Trendami ujemnymi jest głównie zmniejszenie liczby widzów. Wyścigi nie wytrzymują konkurencji z innymi sportami, które rozwijają się w szybkim tempie, liczba ich rośnie i są coraz bardziej i łatwiej dostępne dla obserwatorów  i uprawiających czynnie te dyscypliny. Uczestniczenie w nich jest ułatwione dzięki szybkiej, sprawnej i taniej komunikacji.

Przeciwnie, dojazdy na Służewiec pozostawiają wiele do życzenia. Zlikwidowano komunikację autobusową. Można tu dojechać własnym samochodem lub taksówką. Przejście dystansu 1 km od pętli tramwajowej do trybun, szczególnie podczas niesprzyjającej pogody jest dla wielu osób zbyt uciążliwe.

 

 

foto T. Celmer

 


         Obniżenie zainteresowania wyścigami spowodowane jest także wzrostem odliczeń od totalizatora. Do 1976 r. wynosiły one 20%, 12% przeznaczano na pokrycie kosztów prowadzenia przedsiębiorstwa a 8% przekazywano bezpośrednio do Skarbu Państwa. Po 1977 r. odliczenia zwiększono do 25% a następnie do 30%. Zmalała zatem pozostała suma przeznaczona do podziału na wygrane zakłady.

W Stanach Zjednoczonych dystrybucja tych sum jest znacznie korzystniejsza dla wyścigów i hodowli. Istnieje tu zasada, że środki uzyskane we wzajemnych zakładach muszą być w hodowlę powtórnie zainwestowane. Odliczenia wynoszą 20%. Tor zabiera 18%, połowę sum przeznaczając na nagrody a z drugiej połowy pokrywa koszty związane z działalnością przedsiębiorstwa. Pozostałe 2% przekazywane jest rządowi stanowemu, który część przekazuje hodowcom i pokrywa koszty sędziów i licencje.

30% odprowadzanych do stanu przeznaczone jest na utrzymanie domów starców, szpitali i budowę autostrad. Tor pobiera 4% obrotów z gry na inne tory połowę przekazując na premie hodowlane a połowę przeznacza na własne potrzeby. Kasyna operujące na torach płacą 40-50%  podatku od zysków.  Sumy te przeznaczone są podobnie jak  80% odliczenia od obrotów totalizatora na te same cele.

Atrakcyjność wyścigów zmalała również na skutek braku ciekawych gonitw rozgrywanych na służewieckim torze. Starty lepszych słynnych koni przyciągały większe rzesze widzów. W swoim czasie rolę tę spełniały częściowo Międzynarodowe Mityngi Państw Demokracji Ludowej, a potem udział w polskich wyścigach koni ze Związku Radzieckiego (araby we Wrocławiu), oraz z Niemiec i Rumunii. Obecnie polskie konie startują z powodzeniem na obcych torach ale na skutek nisko dotowanych nagród prawie w ogóle nie widzi się u nas koni z innych krajów.

Najlepszym przykładem tego, jaki wpływ na osiąganie rekordowej frekwencji i rekordowych obrotów totalizatora mają wysokie nagrody i udział w nich najlepszych koni są to rozgrywane w Stanach Zjednoczonych gonitwy programu ,,Breeders’ Cup” lub ,,Kentucky Derby”, ,,Preakness Stakes” czy ,,Belmont Park Stakes”.

W Polsce pomimo rozbudowy sieci dyspozytur i rozszerzenia gry na inne tory wyścigowe m.in. francuskie i szwedzkie, nie pokryto kosztów podstawowych zobowiązań.

Tor chyli się ku upadkowi. Jego zabytkowe obiekty zaczynają się sypać w zastraszającym tempie i wymagają coraz większych nakładów finansowych na remonty. Szczyt kryzysu nastąpił 23 marca 2004 r. kiedy to sąd gospodarczy ogłosił upadłość organizatora wyścigów – Spółki Służewiec Tory Wyścigów Konnych.

Jeśli wyścigi upadną,  zgodnie z opinią czołowych hodowców i tych którzy już odeszli i tych którzy są czynni, hodowla koni elitarnych zdegeneruje się i będzie się chylić ku upadkowi. Nie poddawane treningowi w młodym wieku zwierzęta, nie będą się należycie rozwijać tak fizycznie jak i psychicznie.  Ich muskulatura, kościec, narządy wewnętrzne również system nerwowy staną się mniej wydajne, mniej odporne na stresy i wrażliwsze na różnego rodzaju schorzenia. Młode konie zostaną pozbawione wyrabiania sobie koniecznych  do harmonijnej współpracy z człowiekiem odruchów.

Jak istotną role odgrywają wyścigi i przygotowujący do nich okres treningu, świadczą dotychczasowe wyniki na torach wyścigowych  Polski i świata polskich koni pełnej krwi a szczególnie arabów, których hodowla uległa prawie całkowitemu zniszczeniu podczas działań wojennych I i II  wojen światowych i szybko  została odbudowana. Proces ten zachodził znacznie szybciej w rasie koni arabskich, która miała silny ładunek genetyczny i jedynie w Polsce pośród krajów hodujących te konie, poddawana była systematycznym próbom wyścigowym. Jaki wpływ na wartość koni ma uwzględnienie w ich hodowli elementów treningu i wyścigów,  może służyć następujący fakt - w 1984 roku przysłano do USA 19 polskich klaczy.  Na sprzedaży ,,Polish Ovation" w Arizonie uzyskano za nie 10.805.000 dolarów - średnia za konia 68.684 dolary. U koni pełnej krwi nie osiągnięto tak wysokiego poziomu, ponieważ państwa nie stać było na łożenie dużych sum na import czołowego materiału zarodowego, z krajów osiągających największe sukcesy, w celu wprowadzenia krwi umożliwiającej równorzędną konkurencję na torach. Pomimo to nasze konie pełnej krwi chętnie kupowane są do państw skandynawskich, Czech i na Słowację. Ogromnym powodzeniem na rynkach zagranicznych cieszą się sportowe konie półkrwi, pochodzące z ras próbowanych na torach wyścigowych.

Opracowaniem projektu naprawy krytycznej sytuacji, specyficznej i bardzo skomplikowanej, powinna zająć się grupa fachowców z torów wyścigowych, stadnin państwowych, prywatnych, przedstawicieli redakcji wydawnictw hipologicznych i sympatyków  sportów konnych. Ludzie ci powinni wyjść z  założenia, że tory muszą pomóc gospodarce państwowej,  a nie oczekiwać od niej pomocy.

Opierając się na doświadczeniach zaobserwowanych na torach zagranicznych, szczególnie amerykańskich wydaje się, że jedynym sposobem na osiągnięcie sukcesu, który może umieścić polskie wyścigi konne na poziomie zachodnio europejskim jest znalezienie inwestora dysponującego specjalistyczną wiedzą oraz ogromnym kapitałem. Inwestor taki ze Stanów Zjednoczonych zgłosił się po raz pierwszy 29 sierpnia 2004 roku do Polskiego Klubu Wyścigów Konnych z propozycją dzierżawy toru służewieckiego na 30-40 lat. Oferta nie została poważnie potraktowana gdyż ogłoszono w tym czasie przetarg na 30 lat dzierżawy. Ponadto realizacja propozycji inwestora wymagałaby  zmiany warunków niektórych ustaw sejmowych i niepopularne wprowadzenie kapitału zagranicznego. Podstawowym warunkiem umowy było uzyskanie zgody na wprowadzenie na tory kasyn wyposażonych w automaty do gry. Kasyna te miałyby jednocześnie  prowadzić działalność rozrywkową z udziałem popularnych artystów krajowych i zagranicznych.

W pewnym momencie wydawało się, że zawarte zostanie porozumienie pomiędzy PKWK a Totalizatorem Sportowym. Właścicielem toru jest Skarb Państwa. PKWK zarządza torem i kontrolowany jest przez Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Skarbu. Tereny toru służewieckiego oddalone są od centrum stolicy – skrzyżowania Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi zaledwie 8 kilometrów. Na obrzeżu Wyścigów firma  Ronson Development buduje już drugi reprezentacyjny apartamentowiec. Klientów przyciąga sąsiedztwo zabytkowego parku z 95 gatunkami starych drzew i krzewów. Ze względu na położenie Służewiec jest bardzo łakomym kąskiem, a wartość jego jest wielomiliardowa. Totalizator Sportowy zażądał likwidacji toru treningowego i chciał wybudować na nim hotel, kasyno i centrum konferencyjne.  Realizacja tego projektu zwolniłaby tylko agonię Służewca. Jednocześnie zwiększyłaby koszty utrzymania i pielęgnacji torów na skutek szybkiego niszczenia bieżni toru wyścigowego podczas nasilenie użytkowania ich podczas treningu przez setki koni codziennie na nim galopujących. Zwiększyłoby się również niebezpieczeństwo i ilość wypadków na bieżniach. Tor nigdy już nie mógłby sięgnąć po palmę pierwszeństwa jako jeden z najpiękniejszych i najbardziej nowoczesnych torów świata.

Nieporównywalnie większą wartość stanowią 2 tory wyścigowe w małym zatłoczonym Hong Kongu , ale nikomu nie przychodzi do głowy przeznaczenie ich pod budowę apartamentów lub centrów handlowych.

W Stanach Zjednoczonych  duże tory wyścigowe należą do trzech organizacji: największą z nich jest założona przez Franka Stromacha – Magna Entertainment Corp, Churchil Downs Inc. i New York Racing Association. Wszystkie te organizacje wprowadziły na  swoje tory  kasyna.  Uruchomienie tzw. slot maszyn i Video Lottery  Terminals (elektronicznych slot maszyn) podniosło średnie wygrane na torach o 39,9%. Tory te wspomagane przez kasyna znacznie podwyższyły dotacje na nagrody. Zachęciło to do startów w ich mityngach stajnie posiadające lepsze konie, a to z kolei zwiększyło atrakcyjność wyścigów. Wzrosły obroty totalizatora i wypłaty za wygrane kombinacje, co spowodowało wzrost  frekwencji publiczności. Dla przykładu podaję jak kształtowały się nagrody w Stanach, które wprowadziły maszyny do gry:

 
     A                                      B                          C                 D              E   

Delaware                         Delaware Park            1995           77,671        271,471

Iowa                               Praire Medows            1995           34,478        173,489

West Virginia                 Charleston Races         1996          24,248         164,926

Nowy Meksyk                Albuquerque                 1999          33,824           46,312

Nowy Meksyk                Sunland Park                1999          21,156         149,017

Nowy Meksyk                Rudioso Downs             1999          28,995           45,480

Luisiana                        Delta Downs                  2002          73,209          180,196

Luisiana                        Ewangeline Downs         2003          72,805          174,777

Luisiana                       Luisiana Downs              2003         180,933          207,239

 A – stan; B – tor; C – rok wprowadzenia maszyn; D –średnia dzienna suma nagród w roku wprowadzenia maszyn w dolarach; E - średnia dzienna suma nagród w roku 2005 w dolarach

 

 

        Średnie nagrody jednej gonitwy w Ameryce Północnej wynoszą 20,069 dolarów.  Na torach takich stanów jak Nowy Meksyk, Luisiana i Oklahoma , które mieściły się w drugiej i trzeciej kategorii  torów amerykańskich,  po wprowadzeniu kasyn, znacznie przekroczono średnią nagród i znalazły się one w czołowej grupie hipodromów. Wprowadzenie kasyn gry na tory amerykańskie również  na te,  na których  odbywają się główne, najwyżej dotowane  gonitwy roku jest trendem obserwowanym w całej Ameryce Płn. Uzyskiwanie zgody rządów stanowych na budowę kasyn ułatwia fakt, że pieniądze które one generują są w całości przeznaczane na edukację, służbę zdrowia, lokalne projekty i ochronę środowiska.


Phoenix, Arizona