sobota, 24 czerwca 2017 r.

Magazyn/燤agazyn 1/1998 Andrzej Krzyszta艂owicz

Magazyn 1/1998 Andrzej Krzyszta艂owicz



Andrzej Krzyszta艂owicz

 

 

 

 

 

 

 

 




19 wrze艣nia 1998 roku odszed艂 od nas na zawsze nestor polskich hodowc贸w koni, cz艂owiek - legenda, symbol tego co w polskiej hodowli najcennejsze i najtrwalsze in偶. Andrzej KRZYSZTA艁OWICZ, wieloletni Dyrektor Pa艅stwowej Stadniny Koni w Janowie Podlaskim.

呕egna艂a Go ca艂a "ko艅ska" Polska i ukochana podlaska ziemia najcudowniej tego dnia roz艣wietlona z艂otem gasn膮cego lata a w Jego ostatniej drodze towarzyszy艂y Mu pas膮ce si臋 janowskie konie i nade wszystko ulubiona ETRURIA - Championka 艢wiata.


Urodzony 2 kwietnia 1915 roku w Wiedniu, wychowa艂 si臋 w艣r贸d koni i u boku ojca kt贸ry kolejno administrowa艂 maj膮tkami hr. W艂odzimierza Dzieduszyckiego w Zarzeczu, hr. Alfreda Potockiego w 艁a艅cucie i ks. W艂odzimierza Czartoryskiego w Pe艂kniach, gdzie hodowano konie. G艂贸wnie krwi orientalnej i arabskie. Zdoby艂 solidne podstawy wiedzy o koniach i nauczy艂 si臋 na nie patrze膰. Jak sam mawia艂: "w naszym domu by艂a atmosfera ko艅ska". Toczono tam nieko艅cz膮ce si臋 dyskusje na tematy zwi膮zane z hodowl膮, wy艣cigami, je藕dziectwem. Andrzej Krzyszta艂owicz zawsze te偶 towarzyszy艂 ojcu w wyjazdach na wystawy, wy艣cigi i konkursy hippiczne. Galicja za czas贸w II Rzeczpospolitej by艂a tym rejonem Polski, gdzie hodowla koni sta艂a na bardzo wysokim poziomie i tradycyjnie lubowano si臋 w koniu krwi wschodniej.


Marzeniem m艂odego ch艂opca by艂o w贸wczs lotnictwo, los jednak, na szcze艣cie dla polskiej hodowli pokierowa艂 inaczej, niemniej przez ca艂e swoje 偶ycie pan Andrzej Krzyszta艂owicz kocha艂 szybkie i dobre maszyny, by艂 doskona艂ym kierowc膮 i ju偶 w 1938 roku by艂 posiadaczem wspania艂ego Forda, kt贸rym wzbudza艂 sensacj臋 i niema艂y postrach na podlasko-wo艂y艅skich drogach.


Studia rolnicze uko艅czy艂 na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu specjalizuj膮c si臋 w hodowli koni u prof. Tadeusza Vetulaniego. Profesor tkni臋ty intuicj膮 "zada艂" panu Andrzejowi Krzyszta艂owiczowi temat pracy dyplomowej - opracowanie "Monografii Stadniny Koni w Janowie Podlaskim". Z tej przyczyny student pozna艅skiej uczelni uda艂 si臋 w 1937 roku na 3 miesi臋czn膮 praktyk臋 do Pa艅stwowej Stadniny Koni w Janowie Podlaskim. W roku 1938 uzyska艂 dyplom a ju偶 1 grudnia tego samego roku podj膮艂 prac臋 w Janowie na stanowisku zast臋pcy kierownika stadniny, kt贸r膮 kierowa艂 w贸wczas znakomity hodowca Stanis艂aw Pohoski.


Mija w艂a艣nie 60 lat od czasu kiedy in偶. Andrzej Krzyszta艂owicz zwi膮za艂 swoje 偶ycie z Janowem Podlaskim i Podlasiem. Ukocha艂 t臋 ziemi臋 i ludzi tam 偶yj膮cych serdecznych, pe艂nych ciep艂a, niezwykle go艣cinnych, m贸wi膮cych pi臋kn膮, 艣piewn膮 polszczyzn膮.


Wrzuconemu na g艂臋bok膮 wod臋 m艂odemu cz艂owiekowi nie dane by艂o spokojnie pracowa膰 i rozwija膰 swoje umiej臋tno艣ci. Przyszed艂 rok pami臋tny 1939 kiedy nad Polsk膮 rozgorza艂a 艂una 艣wiatowej wojny. 11 wrze艣nia nadchodzi rozkaz ewakuacji stadniny. Warto mo偶e w skr贸cie przytoczy膰 fragmenty z opowiadania A. Krzyszta艂owicza: "Wymarsz w godzinach wieczornych. Polecenie brzmi: I艣膰 nocami, nie da膰 si臋 zaskoczy膰 niemieckim samolotom. Na szosie Bia艂a Podlaska - Terespol pomi臋dzy konie wje偶d偶a kolumna samochod贸w wojskowych. Oko艂o 80 koni, g艂贸wnie m艂odzie偶y zrywa uwi膮zy i rozbiega si臋. Cz臋艣膰 z nich odnalaz艂a si臋 p贸藕niej i wr贸ci艂a do Janowa. Ewakuowana stadnina maszeruje na Wsch贸d lasami i polnymi drogami, przeprawiaj膮c si臋 przez Bug drewnianym mostem ko艂o Domaszewicz. 18 wrze艣nia w nocy stadnina dociera pod Kowel. Kowel p艂onie, s艂ycha膰 strza艂y, odg艂osy artylerii - w mie艣cie wojska radzieckie. Kierownik Pohoski decyduje: - Zawracamy Panie Andrzeju, idziemy do Janowa... Powr贸t - kluczenie pomi臋dzy nacieraj膮cymi wojskami radzieckimi a ust臋puj膮cymi niemieckimi, przeprawa wp艂aw przez Bug na wysoko艣ci W艂odawy. Stan koni op艂akany, szczeg贸lnie 藕rebi膮t - po藕dzierane kopyta, poranione nogi. Jednej nocy 8 koni zapl膮tanych w druty trzeba by艂o zastrzeli膰.


24 wrze艣nia o 4-ej rano stadnina dociera szcz臋艣liwie do domu - do Janowa..." W niespe艂na dwie godziny po powrocie koni do stadniny weszli 偶o艂nierze sowieccy a 3 pa藕dziernika ju偶 koni w Janowie nie by艂o, pozosta艂y zdewastowane i puste stajnie ziej膮ce otworami pozbawionych ram okien i jedyna klacz czystej krwi - Najada, kt贸ra nie da艂a si臋 okie艂zna膰. Andrzej Krzyszta艂owicz nie skorzysta艂 z propozycji sowieckiego oficera - wyjazdu razem z ko艅mi do ZSRR...

Koszmar tamtych dni na zawsze pozosta艂 w pami臋ci Dyrektora Krzyszta艂owicza, nie lubi艂 o nich wspomina膰 i nigdy ich nie opisa艂 mimo 偶e o losach janowskiej stadniny pisa艂 tak wiele.
13 pa藕dziernika wkroczyli do Janowa Niemcy z zamiarem jak najszybszego odtworzenia stadniny. Zbierali w terenie rozproszone podczas ewakuacji konie, gromadzili uprzednio wybrakowane ze stadniny klacze i m艂odzie偶. W odremontowanych stajniach ju偶 zim膮 1940 roku znowu stan臋艂y konie. Andrzej Krzyszta艂owicz zatrudniony zosta艂 pocz膮tkowo jako st. masztalerz w Stadzie Ogier贸w nast臋pnie "awansowa艂" na podkoniuszego za艣 w 1943 roku obj膮艂 stanowisko koniuszego w Stadninie. Wiosn膮 1944 roku w sytuacji zbli偶ajacej si臋 ze Wschodu ofensywy stadnina otrzyma艂a rozkaz ewakuacji, tym razem na Zach贸d. In偶. Andrzej Krzyszta艂owicz zosta艂 jej kierownikiem. 17 lipca o godz. 3.30 wyruszy艂 z Bia艂ej Podlaskiej poci膮g z艂o偶ony z 31 wagon贸w i 3 platform - razem 244 konie. Losy janowskiej stadniny podczas tej ewakuacji do chwili jej powrotu do ojczyzny w 1946 roku opisa艂 szczeg贸艂owo i ogromnie zajmuj膮co sam Dyrektor Andrzej Krzyszta艂owicz w numerach 2/86 i 4/94 "Konia Polskiego". Jak zawsze skromny nie pisa艂 o sobie. Andrzejowi Krzyszta艂owiczowi towarzyszy艂a na obczy藕nie po艣lubiona w 1940 roku 偶ona Zofia z dwuletni膮 c贸reczk膮 Jag膮, dzi艣 pani膮 Jadwig膮 Koch, zamieszka艂膮 i pracuj膮c膮 w Stadninie Koni Widz贸w. Decyzja wyjazdu by艂a bardzo trudna, ale nie zawahali si臋. Sprawy osobiste przesta艂y si臋 liczyc w obliczu wielkiej odpowiedzialno艣ci, jak膮 by艂o ratowanie skarbu narodowego - cennych janowskich koni. Mo偶e to, 偶e byli razem, pozwoli艂o Im przetrwa膰. Wielu za艂ama艂o si臋, odesz艂o, uciek艂o. Oni zostali do ko艅ca. Andrzej Krzyszta艂owicz wr贸ci艂 ostatnim transportem. Towarzyszy艂y mu 偶ona z c贸reczk膮, ogiery Witra偶, Wielki Szlem i Amurath Sahib, kt贸re odegra艂y fundamentaln膮 rol臋 w powojennej hodowli konia arabskiego w Polsce i na 艣wiecie jak te偶 p贸艂krwi Wa膰pan i Efendi oraz wszystkie 30 klaczy czystej krwi arabskiej. Statek wp艂yn膮l do portu w Gdyni 3 listopada 1946 roku. Jak pisa艂: "Z chwil膮 powrotu wszystkich polskich koni z Niemiec zako艅czy艂 si臋 jeden z trudniejszych rozdzia艂贸w w historii naszej hodowli koni, kt贸ra na przestrzeni wiek贸w tak 艣ci艣le by艂a zwi膮zana z histori膮 Narodu i Pa艅stwa".


Dewastacja i zniszczenia jakich dozna艂 Jan贸w Podlaski w 1944 roku nie pozwala艂y na powr贸t koni, umieszczono je tymczasowo w Posadowie. W kwietniu 1948 roku podj臋to decyzj臋 likwidacji koni janowskich uznanych za "darmozjady, kt贸re trzeba rozp臋dzi膰". By艂 to jak wspomina艂 Andrzej Krzyszta艂owicz najbardziej dramatyczny moment w ca艂ym jego 偶yciu. Na szcz臋艣cie znale藕li si臋 ludzie, kt贸rzy pospieszyli arabom na odsiecz, Wkr贸tce konie rozesz艂y si臋 do Klemensowa, Albigowej i Nowego Dworu. - "Straci艂em wtedy nadziej臋, 偶e je kiedykolwiek znowu zobacz臋 i 偶e powr贸c膮 do Janowa...". Powr贸ci艂y, w l960 i 1961 roku do odbudowanej stadniny. Andrzej Krzyszta艂owicz by艂 tam ju偶 wcze艣niej. Wr贸ci艂 z ko艅mi p贸艂krwi arabskiej i anglo-arabskiej w pa藕dzierniku 1950 roku i obj膮艂 stanowisko zast臋pcy dyrektora d/s hodowli koni. Z dniem 1 stycznia 1952 zosta艂 s艂u偶bowo przeniesiony na stanowisko rejonowego inspektora hodowli koni w wojew贸dztwach centralnych, po艂udniowych i wschodnich. W 1956 roku in偶. Krzyszta艂owicz wr贸ci艂 do Janowa, a z dniem 1 stycznia 1958 roku, 40 lat temu zosta艂 Dyrektorem Pa艅stwowej Stadniny Koni w Janowie Podlaskim, kt贸r膮 to funkcj臋 nieprzerwanie pe艂ni艂 do 1991 roku, kiedy to podj膮艂 decyzj臋 odej艣cia na emerytur臋. Faktycznie nigdy na ni膮 nie odszed艂. W ci膮gu ostatnich 7 lat, mimo post臋puj膮cej powa偶nej choroby Andrzej Krzyszta艂owicz s艂u偶y艂 swoj膮 wiedz膮, do艣wiadczeniem i rad膮.

Andrzej Krzyszta艂owicz, ucze艅 i nast臋pca Stanis艂awa Pohoskiego, wierny janowskim tradycjom i koncepcjom hodowlanym potrafi艂 w trudnych warunkach, kiedy o hodowli cz臋sto decydowa艂a polityka, nie tylko utrzyma膰 stado i jego wysok膮 jako艣膰, ale osi膮gn膮膰 cele o jakich marzy ka偶dy hodowca. Wielki talent hodowlany w po艂膮czeniu ze 偶mudn膮 codzienn膮 prac膮, sumienno艣ci膮 i poczuciem obowi膮zku, kt贸rych te偶 wymaga艂 od innych, sprawi艂y, 偶e wyhodowane przez niego konie zapisa艂y si臋 na trwa艂e w 艣wiatowej historii konia arabskiego. Stadnina w Janowie Podlaskim pod kierownictwem Andrzeja Krzyszta艂owicza szybko powr贸ci艂a do roli jak膮 odgrywa艂a w okresie mi臋dzywojennym. Ponownie jest 藕r贸d艂em, z kt贸rego hodowla w kraju i zagranic膮 czerpie cenne reproduktory. Znakomita wi臋kszo艣膰 ogier贸w krajowych u偶ywanych w ostatnim 30-leciu - to wychowankowie Dyrektora Andrzeja Krzyszta艂owicza. Jego dorobek hodowlany jest ogromny i podsumowanie go zas艂uguje na szerokie opracowanie. Niew膮tpliwie zas艂ug膮 Andrzeja Krzyszta艂owicza jest odtworzenie i umocnienie w polskiej hodowli cennych rod贸w m臋skich. Do nich szczeg贸lnie nale偶膮 rody: Ibrahima or.ar., importowanego do Antonin w 1907 roku, - wyhodowany przez Andrzeja Krzyszta艂owicza wnuk s艂ynnego Skowronka - Bandos i jego syn Eukaliptus nale偶膮 do najcenniejszych reproduktor贸w o 艣wiatowej s艂awie. Podobnie przedstawiciele najstarszego polskiego rodu Krzy偶yka or.ar., importowanego do Jarczowic w 1876 roku, - ogiery Banat i Arbil, czy reprezentuj膮cy, sprowadzony w 1931 roku do Gumnisk, r贸d Kuhailan Afasa or.ar. - zwyci臋zcy Derby ogiery Pamir i jego syn Batyskaf. Sprowadzony po wojnie do Polski nowy r贸d wywodz膮cy si臋 ze s艂ynnych stajni wicekr贸la Egiptu Abbas Paszy ogiera Saklavi I - poprzez ogiera Palas zawdzi臋cza swoj膮 kontynuacj臋 w Polsce urodzonemu w Janowie ogierowi Ararat. Wychowankowie Dyrektora Andrzeja Krzyszta艂owicza w ci膮gu ostatnich 30 lat wygrali 19 razy Derby, 17 razy Oaks, 18 razy Nagr. Por贸wnawcz膮, 18 razy Nagr. Janowa (Przych贸wku) i dwukrotnie Mi臋dzynarodow膮 Nagrod臋 Europy, rozgrywan膮 od 1985 roku. Kt贸偶 z bywalc贸w s艂u偶ewieckiego toru nie pami臋ta takich "gwiazd" jak Santa - zwyci臋偶czyni Nagr贸d Derby i Oaks, rodzonej siostry fenomenalnego Sambora od szeregu lat utrzymuj膮cego czo艂ow膮 pozycj臋 w rankingu reproduktor贸w, ojc贸w arabskich wy艣cigowc贸w na 艣wiecie, czy tr贸jkoronowanych Orli, Orgii, Sasanki, Sarmacji, ojca s艂ynnego Santhosa - Pierrota albo niepobitego Europejczyka. Andrzej Krzyszta艂owicz wyhodowa艂 wiele cennych ogier贸w i klaczy, kt贸re wywar艂y znacz膮cy wp艂yw na hodowl臋, 艣wi臋ci艂y te偶 triumfy na wystawach i pokazach zar贸wno w Polsce jak i poza jej granicami. Wystarczy powiedzie膰, 偶e na dwadzie艣cia rozegranych od 1979 roku championat贸w Polski, ogiery janowskiej hodowli 14 - krotnie uzyska艂y tytu艂 Championa Polski. Nale偶y te偶 wymieni膰 konie, kt贸re z艂otymi zg艂oskami zapisa艂y si臋 w historii pokaz贸w i wystaw hodowlanych. Nale偶膮 do nich Championy Stan贸w Zjednoczonych Elkin, Buszmen, El Paso i Penicylina, Champion Wielkiej Brytanii Banat, Championy i Championki Europy i 艢wiata Etruria, Pilarka, Arbor, Arra, Enklawa, Gondolier, Candela, Haracz i Piruet. Konie janowskie pobi艂y wszelkie rekordy cenowe uzyskane kiedykolwiek przez konie polskiej hodowli. 1,5 miliona dolar贸w za El Paso, 1 milion za Penicylin臋 czy 806 tys. dolar贸w za Bandosa - to najbardziej spektakularne ceny.


Wydaje si臋, 偶e sukcesy wyhodowanych w Janowie koni arabskich przys艂aniaj膮 dzia艂, kt贸ry by艂 dla pana Krzyszta艂owicza r贸wnie wa偶ny, koni anglo-arabskich. Wychowankowie Janowa wielokrotnie 艣wi臋cili triumfy na krajowych i mi臋dzynarodowych zawodach je藕dzieckich - do najwi臋kszych nale偶y z艂oty medal olimpijski zdobyty przez Artemora - jak r贸wnie偶 wywarli znacz膮cy wp艂yw na hodowl臋 konia ma艂opolskiego.


W 1999 roku obchodzi膰 b臋dziemy jubileusz 30 - lecia aukcji w Janowie Podlaskim. Od 1970 roku by艂 On jej Gospodarzem a od 1979 otworzy艂 bramy Janowa dla najlepszych koni arabskich z ca艂ego kraju, kt贸re w tym roku po raz dwudziesty walczy艂y o tytu艂 Championa Polski. Nie by艂o dla Niego rzeczy niemo偶liwych. Perfekcjonista w ka偶dym calu, otwarty na ka偶dy pomys艂 i ka偶d膮 fantazj臋. Wszyscy pami臋taj膮 zapieraj膮ce dech w piersiach bajkowe scenerie i niezwyk艂e spektakle jakimi by艂y aukcje lat osiemdziesi膮tych.


W 1970 roku Andrzej Krzyszta艂owicz bra艂 czynny udzia艂 w tworzeniu 艢wiatowej Organizacji Konia Arabskiego (WAHO), kt贸rej Komitetu Wykonawczego by艂 cz艂onkiem przez wiele lat. Wprowadzi艂 Polsk臋 na forum mi臋dzynarodowe, wielokrotnie j膮 reprezentowa艂 na mi臋dzynarodowych kongresach, sympozjach i seminariach, wyst臋powa艂 r贸wnie偶 jako ceniony s臋dzia mi臋dzynarodowy i cz艂onek oficjalnych delegacji i komisji.
By艂 uznanym 艣wiatowym autorytetem w hodowli koni arabskich. Na wie艣膰 o Jego odej艣ciu na zawsze, z ca艂ego 艣wiata nap艂yn臋艂y wyrazy 偶alu, szacunku i ho艂du.


Odszed艂 Wielki Hodowca, a przede wszystkim Cz艂owiek, skromny, wielkiego serca dla kt贸rego najwa偶niejsza by艂a s艂u偶ba, ludziom i sprawie, kt贸rej po艣wi臋ci艂 ca艂e swoje 偶ycie.



Izabella Pawelec-Zawadzka