Nagroda Sac-a-Papier - jak po sznurku 2009-11-10Nagroda Sac-a-Papier
- jak po sznurku
tekst i zdjęcia Witek Sudoł
Rozgrywana na dystansie dwóch mil Nagroda Sac-a-Papier zakończyła się zgodnie z przewidywaniami większości kibiców. O końcowy sukces walczyli uczestnicy Wielkiej Warszawskiej - Indian Reef (dż.A.Reznikov) i Dancing Moon (dż. A. Turgaev), z których więcej sił w końcówce zachował niosący trzy kilogramy mniej Indian Reef.
Mimo dość „zaawansowanej” jesieni szóstka uczestników prezentowała się bardzo dobrze na padoku,
a co jeszcze ważniejsze, zapewniła niezłe widowisko na zielonej bieżni.
Po starcie spokojnym tempem poprowadził Szamir, za którym galopowały: Księżna Toru, Far Plan, Indian Reef,
Patriot Lady i Dancing Moon. W połowie przeciwległej prostej Szamir przyspieszył i uzyskał kilka długości przewagi nad stawką, a Dancing Moon minął Patriot Lady, chwilę galopował razem z Indian Reef, później samodzielnie wyszedł na czwarte miejsce. Po wyjściu na prostą finiszową ucieczka Szamira została zlikwidowana. Pierwsze zaatakowały: przy bandzie Far Plan, a środkiem bieżni Księżna Toru, ale po chwili minął je Dancing Moon i podążający w ślad za nim Indian Reef. Na ostatnich 150 metrach na czoło wysunął się Indian Reef i mimo bardzo dobrej postawy Dancing Moon utrzymał prowadzenie. Pewne trzecie miejsce utrzymała Księżna Toru a płatne lokaty uzupełniły: Far Plan i Szamir.
Za nami ostatni wyścig pozagrupowy dla koni starszych. Powoli zbliża się czas posezonowych podsumowań. Mimo iż Nagroda Sac-a-Papier na naszym wyścigowym poletku jest traktowana trochę jak „egzotyczne zjawisko”, to zwycięzca tegorocznej edycji - Indian Reef w pełni zasługuje na czołową lokatę w rankingach będącą odskocznią do sukcesów w przyszłym sezonie. Tu słowa uznania należą się trenerowi wierzchowca - Andrzejowi Walickiemu - za doprowadzenie swojego podopiecznego do wysokiej formy po poważnej kontuzji jakiej nabawił się przed sezonem.




Indian Reef og. c. gn. 3 l. (Be My Chief - Idra po Who Knows)
hod. i wł. S. Pietrzak
tr A. Walicki, dż. A. Reznikov