Nagroda St. Leger - kl. Kardinale pod dż. A. Reznikovem
St. Leger
Nagroda Mokotowska - Waleczny Mileryt Zimowym Faworytem na Derby 2009-10-27
Nagroda Mokotowska -
Waleczny Mileryt Zimowym Faworytem na Derby
Witek Sudoł
Trenowany przez Macieja Jodłowskiego Mileryt potwierdził przynależność do ścisłej czołówki swojego rocznika i po przepięknej walcepokonał w Nagrodzie Mokotowskiej o nos Socorino (dż. V. Popov). Pół żartem można powiedzieć, że sam nos Mileryta jest wart ponad 16 000zł, bo właśnie taka jest różnica w nagrodach między pierwszym, a drugim miejscem. Już trochę poważniej, trzeba złożyć wyrazy największego uznania na ręce dżokeja Wiaczesława Szymczuka, który mówiąc wyścigowym żargonem „wziął na plecy” Mileryta i wydarł wygraną Socorino.
Na starcie stracił Taro i przez dłuższy czas nie chciał „stanąć na chód”. Zgodnie z oczekiwaniami poprowadził Mileryt przed Danjazzem, galopującymi łeb w łeb Kairosem z Bonsai’s Blade, następnie Dangerem, Socorino, Alpha Two, Narrow i mocno wysyłanym Taro. Sytuacja nie zmieniała się do wyjścia na prostą. Tu zyskał prowadzony przy bandzie Mileryt, który na 400m przed celownikiem miał ok.3-4 długości przewagi nad pozostałymi końmi galopującymi ławą. Na 300m Socorino i Danger oderwały się od reszty koni i ruszyły w pogoń za Milerytem. 100m przed celownikiem na prowadzenie wysunął się Socorino, ale po chwili pobudzony batem przez W. Szymczuka Mileryt poprawił i do celownika oba ogiery galopowały łeb w łeb. Fotokomórka pokazała przewagę nosa na korzyść Mileryta. Trzeci ze stratą dwóch długości ukończył Danger, a czwarty (o kolejne dwie długości) atakujący z końca stawki Taro, który raczej nie przepada za grząską bieżnią.
Nagroda Mokotowska po raz kolejny potwierdziła opinię biegu trochę nieprzewidywalnego. O ile wygrana Mileryta nie była dla nikogo zaskoczeniem, to świetna postawa Socorino i Dangera była sporą niespodzianką dla większości graczy, o czym najlepiej świadczy wypłata trójki – blisko 1250zł. Tu trzeba zaznaczyć, że wynik jest zaskakujący, ale na pewno nie przypadkowy. Gonitwa została rozegrana mocnym tempem i na końcowej prostej sił starczyło tylko tym najlepszym. Czas wyścigu- 1’44.3’’ w porównaniu do innych notowanych tego dnia trzeba uznać za bardzo dobry.